gwiazdkowe prezenty
12 sty 2010
Było ich sporo, nie tylko materialne.
Taki specjalny ofiarował nam Gustaw, tuż przed wigilią postanowił pójść czworakiem do przodu.
Powoli, ocieżale, ruszyła bestia, po czym padła na brzuch. Kolejne próby poruszania się wychodziły różnie, przeważał wymach pupą i rozpłaszczanie na brzuchu.
Przed nowym rokiem ruszył z pełną mocą, tak jakby w skrytości przygotowywał przebiegły plan by nas zaskoczyć.
Udało mu się niesamowicie, pewnego dnia, po prostu zaczął czworakować, z miną ogromnego zadowolenia i dumy z własnych osiągnięć.
Stając na kolankach gra na drewnianym pianinku i kiedy z pod paluszków wydobywa dzwięk odwraca rozpromienioną, pełną dumy twarz.
Spaceruje swobodnie po wszystkich pokojach poznając najskrytsze zakamarki i tylko nadgorliwa siostrzyczka Blanka, która cięgle chciałaby go przenosić w inne miejsca, staje mu na drodze.
Zostaw komentarz