duży chopat
12 lis 2009
Ciągle słyszę te słowa, ” ale Ty już jesteś duży chopat Dutet”.
Trzeba przyznać Blance rację, bo Guciol jest naprawdę kumatych facetem. Nadal kapryśny i wymagający, choć z jasnością przekazów, coraz rzadziej bywa niezadowolony.
Sukcesem staje się 10 minutowa zabawa na macie, gdzie pochłonięty jest całkowicie swoim ciałem i zdobywaniem nowych umiejętności.
W połowie października wreszcie udało mu się przekręcić samodzielnie z brzucha na plecki i tak się zaczęło.
Przekręcanie, podróżowanie wokół własnej osi, aż wreszcie pierwsze próby przyjmowania pozycji czworaczej, narazie jeszcze dosyć nieudolne, choć maluch nie ustaje w próbach.
Odhaczyliśmy również z powodzeniem wszystkie szczepienia ochronne przewidziane w pierwszym roku życia dziecka.
7 miesięcy obyło się bez większych infekcji, co u wcześniaków jest dużym osiągnięciem. Oby tak dalej, teraz ciężko jest się nie zarazić…
6 miesięcy
12 paź 2009
Minęło już 6 miesięcy, które przy dwójce dzieci wydają się być chwilą.
Gucio rozwija się prawidłowo, waży już 5,5 kg, mierzy ponad 60 cm.
Pięknie podnosi głowę leżąc na brzuchu, przewraca się na oba boczki, z ogromną pasją ogląda telewizję :/
Potrafi też przekręcić się z brzucha na plecy.
Obserwuje nas wnikliwie i zmyślnie terroryzuje, uwielbia bowiem oglądać świat z wysokości rąk .
Dużo się uśmiecha i równie dużo płacze.
Wstaje o 5.30 i budzi się często w nocy, czym wyprowadza mnie z równowagi, bo przy bólach kręgłosłupa oraz poparzonych wrzątkiem nogach sprawia mi dużą przeszkodę.
W sobotę 10.10 ugotowałam Gutkowi pierwszą zupkę, a w zasadzie marchewkę z masełkiem.
Początkowo zdziwiony, ostatecznie zjadł całą porcję, śmiesznie przy tym mieląc jęzorkiem.
Następnego dnia, przyzwyczajony do stałego wypływania pokarmu z piersi, denerwował się w momentach nakładania marchewy na łyżeczkę.
Dzisiaj kupiliśmy zupkę jarzynową w sklepie. Raczej nie smakowała mu przy pierwszym podejściu, ale przy trzecim zjadł wszystko i wyglądało na to że chciałby jeszcze więcej.





płacz w koniczynach
28 wrz 2009

coraz bliższy kontakt z synem nawiązuje.
W objęciach Taty zawsze jest bezpiecznie
18 wrz 2009

mamy podpór
18 wrz 2009
Wreszcie Gustaw nauczył się podpierać na rączkach i unosić wysoko głowę.
Narazie jeszcze troszkę się przy tym denerwuje, ale już niebawem na pewno dostrzeże zalety podziwiania świata z tej perspektywy.
jak tylko mi się uda, wrzucę zdjęcie.
U Pana doktora
10 wrz 2009
jest bardzo fajnie.
Lubimy te wizyty bo doktor to super miły gość (ale nie lizus) oraz ma zdrowe podejście do pewnych rzeczy i wszystko zawsze cierpliwie tłumaczy.
Dziś Gustaw przeszedł kolejną, trzecią już serię szczepień. Ponieważ dodatkowo dostaje szczepionkę przeciw pneumokokom, za każdym razem pokłute ma obie nózki.
Jest naprawdę bardzo dzielny, ale nie znam nikogo kto lubiłby zastrzyki, toteż i w czasie jak i po zabiegu troszkę cierpiał.
Objawiało się to mocnym wtuleniem w moją szyję czyli potrzebą ciągłego przytulania się.
Wieczorem bolały ręce, ale po kąpieli i obfitej , spokojnej kolacji wreszcie zasnął mocnym snem.
Ale czemu piszę właśnie o tym?? Pan Doktor zapytał się, co Gucio potrafi.
Przypomniało mi to pewną sytuację gdy koleżanka A. zadała to samo pytanie dotyczące małej Blanki.
Wtedy wszystkie jej umiejętności wydawały mi się tak oczywiste , że nawet ich nie zauważałam.
Z Gustawem jest inaczej, po długiej fazie leżenia, jedzenia i spania, zauważamy każdy nowy szczegół w jego zachowaniu.
Wyśpiewałam więc czym prędzej jak to nasz syn potrafi pięknie bawić się swoimi rączkami , że je odkrył i tak wielce raduje się tym osiągnięciem smakując paluszek po paluszku.
Pachnie przy tym bajecznie mlekiem i za każdym razem gdy biorę go na ręcę nie mogę powtrzymać się od pocałowania i wciągnięcia cudnej woni płynącej z pełnych, różowych usteczek.
Z rączkami jest ciężej za to nogi wariuja jak szalone, kopie nimi, ściąga skarpetki i zaczyna się powoli żmijkować podobnie do Blanki .
Przewracanie na boczki opanowane, teraz czekamy na brzuszek.

troskliwa siostra przykryła braciszka, w pierwszej wersji łącznie z twarzą.

duciol
26 sie 2009
Jest dużym, mądrym, roześmianym chłopcem. Opieka nad nim to prawdziwa przyjemność, rzadko bowiem
Gucio płacze bez powodu, doszedł do perfekcji w sygnalizowaniu swoich potrzeb.
Waży już 5 kg, ciągle się uśmiecha, zaczepia, zagaduje, zaczyna trącać zabawki rączkami i obserwuje skutek swoich poczynań.
Potrafi sam się uspokoić i zasnąć w łóżeczku bądź wózku.
Nie znosi kupy w pieluszce i pustego brzuszka, a nadmiernych całusów Blanki nauczył się unikać poprzez odwracanie twarzy
Spędziliśmy z nim dwa cudne tygodnie wakacji i nie chcemy pamiętać krótkich acz nieprzyjemnych chwil adaptacyjnego rozdrażnienia.
Ogólnie morskie powietrze działało na Gustawa niczym balsam, fazy aktywności przeplatane były fazami długiego, spokojnego snu, kiedy to wylegiwaliśmy się na plaży i bawiliśmy z Blanką.

ulotne chwile
30 lip 2009
Rodzeństwo pełną parą

GoodStuff – jak pomyliła się Mama

czas płynie
17 lip 2009
Płynie nieustannie i tak jakby coraz szybciej.
Stąd moje blogowe lenistwo.
Gutek miewa się całkiem dobrze. Usmiechy rozdaje na lewo i prawo, oraz bacznie obserwuje.
Zamiast spania woli zbierać doświadczenia, najlepiej z perspektywy czyichś rączek, bardzo szybko nudzi go leżenie w miejscu.
Podobnie jak Blanka uwielbia pozytywkę z wiszącymi owadami – biedroneczką, ważką i ślimakiem. Potrafi przyglądać się jej machając rączkami i nóżkami dobre 15 minut.
Na spacerach podziwia chmury, drzewa i co tam jeszcze można zobaczyć z pozycji na plecach, wygląda przy tym tak słodko, z rączkami ułożonymi przy głowie.
Ostatnie dwa tygodnie spędziliśmy na wakacjach u Babci Eli, zdecydowanie urósł i wydoroślał zadziwiając Tatę tempem swojego wzrostu.
Waży już 4400 g i zdecydowanie wyrasta z rozmiaru 56.
Pięknie przesypia noce, ale lubi budzić się około 6 na pogaduchy i spacery po mieszkaniu, nie ukrywam iż nie jestem entuzjastką tego typu rozrywek, więc cieszę się, gdy zechce jednak possać jeszcze pierś i pospać przy mnie do 8.
Godziny poranne w ogóle obfitują w atrakcje łóżkowe, oprócz Gucia przy cycu, przychodzi też Blanka i rozwala się kompletnie pomiędzy nami.
Nasz Duciol


Gucio i Blanka wybierają się do Cioci Ani


Najedzony i szczęśliwy

w zabawie

Popołudniowa drzemka pod orzechem

co Gustaw robił u Cioci Reni na działce ???
oczywiście jadł , a później spadł w objęciach , tym razem u Babci.


Jest bardzo ciekawy nowych twarzy, na przykład Chloe

Z Mamą na balkonie




